Wiesław CHRZANOWSKI

(1923-2012) – prawnik, polityk, więzień polityczny, choć do spółdzielczości trafił z przypadku, stał się wybitnym znawcą legislacji spółdzielczej. Pochodził z zasłużonej dla II RP rodziny – jego ojciec, w młodości uczestnik niepodległościowych organizacji z Wielkopolski, był inżynierem, profesorem Politechniki Lwowskiej i Warszawskiej, rektorem tej ostatniej, dwukrotnie ministrem przemysłu i handlu. Kontynuując rodzinne tradycje, w czasie okupacji młody Wiesław Chrzanowski działał w ugrupowaniach konspiracyjnych o orientacji narodowo-chrześcijańskiej, był żołnierzem AK, walczył w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie, w 1945 r., dokończył rozpoczęte w ramach tajnego kształcenia studia prawnicze, uzyskał dyplom Uniwersytetu Jagiellońskiego i rozpoczął pracę jako asystent na Uniwersytecie Warszawskim i w Szkole Głównej Handlowej. Jednocześnie nadal prowadził konspiracyjną działalność w Młodzieży Wszechpolskiej i w legalnym Stronnictwie Pracy. W latach 1948-1954 był więziony. Gdy wyszedł na wolność, nie pozwolono mu kontynuować kariery akademickiej. Został radcą prawnym, odbył aplikację adwokacką, lecz komunistyczne władze zablokowały jego wpis na listę adwokatów. Był bezustannie inwigilowany. Ostatecznie związał się z ruchem spółdzielczym, stanowiącym wówczas enklawę pewnej niezależności w systemie PRL i przytułek dla osób, które gdzie indziej nie mogły znaleźć zatrudnienia. Pracował w Centralnym Związku Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego (1963-1981), równolegle od 1972 r. powrócił do pracy naukowej jako adiunkt w Spółdzielczym Instytucie Badawczym, w ramach Zakładu Prawa Spółdzielczego kierowanego wówczas przez wybitnego znawcę tego prawa prof. Mirosława Gersdorfa. W 1975 r. uzyskał stopień doktora nauk prawnych (na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie), a w 1979 r. doktora habilitowanego (tamże). W 1981 r., już jako docent, został kierownikiem Zakładu Prawa Spółdzielczego SIB. Był autorem wielu fundamentalnych publikacji, które, jak się ocenia, wywarły znaczny wpływ na legislację spółdzielczą oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie (m.in. Prawo do lokalu w spółdzielniach budownictwa mieszkaniowego (1969/1970), Prawo do domu jednorodzinnego w spółdzielniach budownictwa mieszkaniowego (1974, 1977), Formy prawne wspólnych przedsiębiorstw spółdzielczych i spółdzielczo-państwowych (1979), Spółdzielcza forma zaspokajania potrzeb mieszkaniowych – studium prawno-społeczne (1981), Nowe prawo spółdzielcze, analiza zmian (1983), Stosunki prawne między spółdzielniami mieszkaniowymi i ich członkami w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego (1985)). Jego uczniami – w ramach kierowanego przez niego zakładu SIB, a także Katedry Prawa Cywilnego Wydziału Prawa Kanonicznego i Świeckiego KUL, z którym związał się w 1982 r. – było wielu znanych później prawników młodszego pokolenia, specjalistów z tej dziedziny prawa. Zajmował się także prawem korporacyjnym i rodzinnym. Od lat 60. był doradcą prymasa Polski Stefana kardynała Wyszyńskiego, brał udział w różnych inicjatywach opozycyjnych, w 1980 r. był współautorem Statutu „Solidarności”, jej pełnomocnikiem w procesie rejestracji, zaś w Spółdzielczym Instytucie Badawczym został współzałożycielem, a następnie przewodniczącym organizacji zakładowej Związku. W stanie wojennym uniknął internowania czy aresztowania i pomagał represjonowanym, m.in. kolegom z SIB. Pod koniec lat 80., będąc już na emeryturze, zajął się pracą dydaktyczną na KUL, gdzie w końcu otrzymał profesurę, a później, po 1989 r. poświęcił się działalności publicznej jako jeden z twórców, a w latach 1989-1994 przewodniczący Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, minister sprawiedliwości (1991) i wreszcie Marszałek Sejmu RP (1991-1993). Był ceniony przez wszystkich współpracowników za szeroką wiedzę, oddanie pracy i działalności społecznej, a przy tym skromność i życzliwość wobec innych ludzi. Sam nigdy nie założył rodziny, jednak otoczony był zawsze młodymi ludźmi, którym przekazywał swe ideały i nigdy nie odmawiał pomocy. Spośród nich właśnie rekrutowali się m.in. założyciele Ruchu Młodej Polski i ZChN. Był kawalerem Orderu Orła Białego i papieskiego Orderu Św. Grzegorza Wielkiego. Gdy z biegiem lat ograniczał swą aktywność, często nie godząc się z otaczającą rzeczywistością, pozostał autorytetem moralnym, którego nie podważyły nawet oskarżenia o tajną współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, z których zresztą został formalnie oczyszczony.

Oprac. dr Adam Piechowski