Kasy Stefczyka a Legiony Piłsudskiego

W drugiej połowie XIX w. Galicja była najbiedniejszym regionem Europy. Ludzie żyli biednie, a co za tym idzie krótko (m.in. owej biedzie „zawdzięczamy” ogromną Polonię rozsianą po świecie). Z tego powodu tereny te były nazywane Golicją i Głodomerią, od oficjalnej nazwy Królestwo Galicji i Lodomerii, wchodzącego w skład monarchii Habsburgów. Było to spowodowane niewielką powierzchnią gospodarstw i zacofaniem gospodarczym. W tych warunkach jakakolwiek choroba lub nieurodzaj powodował konieczność zadłużania się. Niestety kredyt dla chłopów był niedostępny, w tej sytuacji mieszkańcy wsi zadłużali się u lichwiarzy, co owocowało pogłębieniem dotychczasowych kłopotów, prowadząc często do licytacji niewielkiej własności. Po jednym z większych nieurodzajów, w styczniu 1890 r. Franciszek Stefczyk, w Czernichowie koło Krakowa zorganizował pierwszą spółdzielczą kasę oszczędnościowo-kredytową. Kasy pożyczały pieniądze na niewielki procent, ale też przyjmowały na lokaty „wdowie grosze”, którymi ówczesne banki nie były zainteresowane. Do wybuchu I wojny światowej w Galicji działały 1372 kasy, skupiając ponad 145 tys. członków, wydatnie przyczyniając się do poprawy bytu mieszkańców zaboru austriackiego. W chwili wybuchu wielkiej wojny Stefczyk wezwał członków kas do zbiórki na „polski skarb wojenny”. Członkowie kas, w większości ubodzy ludzie, zebrali 300 tys. koron, co pozwoliło na umundurowanie i uzbrojenie 2 tys. legionistów pod wodzą Józefa Piłsudskiego. Warto pamiętać, że przed 1 września 1939 r., kiedy polska spółdzielczość była znacznie lepiej rozwinięta, ze swoich zysków i zbiórek, zakupiła i przekazała znaczne ilości uzbrojenia i sprzętu dla wojska.